Piękno to obraz. To pierwsze wyobrażenie o nas, zanim jeszcze cokolwiek zrobimy.
Niegdyś taki obraz powstawał tylko na papierze, gdy artysta delikatnie i z czułością rozcierał narysowane kontury, chcąc nadać im kształt niemal idealny. Z każdym ruchem ręki szkic stawał się jeszcze bardziej naturalny i piękniejszy.
Na przestrzeni wieków szkic zmienił się w fotografię. Czarno-białe rysy dodają dostojności, przykuwają uwagę. Zdjęcia poprzedzały długie przygotowania, obowiązywał odświętny strój. Z czasem szarości ustąpiły miejsca obrazowi cyfrowemu, który bezdusznie odkrywa każdy element, każdy mankament urody. Miliony kolorów, duże rozdzielczości, genialne przybliżenia stają się niekiedy również przekleństwem. Ale i tutaj z pomocą przychodzi retusz, nowoczesne funkcje graficzne, które oddają zamierzony efekt.
A co dalej?





